Głównym celem naszego przedsięwzięcia było, jak zwykle, propagowanie idei transplantologii i rozpowszechnianie Oświadczeń Woli. Po to właśnie zatrzymaliśmy się na rynku w Wyrzysku i w centrum Osieka aby porozmawiać z mieszkańcami, rozdać Oświadczenia i zachęcić do świadomej decyzji.
Jak rzadko, ciekawych przypadków po drodze mieliśmy aż za dużo - na pierwszym przystanku Patrycji spadł łańcuch a Adrianowi pękły spodnie. Kiedy udało się ruszyć, Karolinie zablokowały się przerzutki i dopiero szybka wymiana rowerów pozwoliła nam kontynuować. Po drodze jednak kolejne wypadki - Adrian wylądował w rowie, a Miłoszowi stracił oponę, więc dalej podróżował na bagażniku u Marcina. Przed ostatecznym przystankiem jeszcze problem z pedałem i holowanie Karoliny i niefortunna wywrotka Weroniki i Ani. Szczęśliwie jednak podróż zakończyliśmy nad rzeką przy grillu. Cieszymy się, że mimo tych dziwnych zdarzeń losowych humory i dobry nastrój towarzyszyły nam do końca, a co dla nas najważniejsze, że do kolejnej grupy mieszkańców naszych okolic trafiliśmy z Oświadczeniami Woli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz